Zwyciężył hegemon i aktualny mistrz Polski Posnania Poznań. Drugie miejsce zajęła Kaskada Szczecin, a trzecie jeden z najbardziej utytułowanych klubów w Polsce – Budowlani Łódź. W olimpijskiej edycji Klub Sportowy Rugby Wrocław uplasował się w dolnej części tabeli wygrywając grupę Trophy.
Finał pomiędzy Kaskadą Szczecin, a Posnanią Poznań był bardzo zacięty. Posnania przez całą pierwszą połowę kontrolowała grę, ale w drugiej połowie trochę się rozluźniła. Kaskada zdobyła kilka przyłożeń, a wynik pozostał sprawą otwartą. Przy prowadzeniu Posnanii 15:14 drużyna z Wielkopolski pokazała jednak, że ma dużo większe doświadczenie, i zdobyła dwa przyłożenia. Dzięki temu była w stanie po raz kolejny zgarnąć pełną pulę, ponieważ w czasie ostatniego turnieju w Poznaniu również zajęła pierwsze miejsce. Drużynę z Wielkopolski tym razem do zwycięstwa prowadził Oskar Dębiński, którego wybrano na MVP turnieju.
Rugby Wrocław w grupie miało ciężkich przeciwników – Posnanię i Czarnych Bytom. W obu przypadkach gospodarze zanotowali dotkliwe porażki zdobywając tylko jedno przyłożenie. W efekcie drużyna grała w tzw. turnieju Trophy czyli grupie drużyny, które nie zakwalifikowały się do play-offów i rywalizowały tylko o niższe miejsca. Tutaj Rugby Wrocław pewnie pokonało Husarię Kalisz (17:7) i Rugby Klub Bełchatów (12:7). Ostatecznie dolnośląski zespół został sklasyfikowany na 7. pozycji.
W przypadku meczu z Posnanią rywal był poza zasięgiem. W spotkaniu z Czarnymi wyszedł brak doświadczenia młodych, wrocławskich zawodników. W drużynie gospodarzy zagrało kilku chłopców, którzy dopiero debiutowali w rozgrywkach, dlatego zapłacili za to frycowe. – Byli też bardziej doświadczeni gracze, ale nie ma co ukrywać – jest sporo młodych rugbystów i oni muszą się ogrywać.- podsumował wiceprezes Dolnośląskiego Okręgowego Związku Rugby Bartosz Ryś. Okazja…
Więcej na ten temat