Podczas gdy w większych miastach pomimo pandemii bilans narodzin do zgonów, wypada korzystnie – to są miejscowości, w których statystyki Urzędu Stanu Cywilnego nie napawają optymizmem.
W powiecie kłodzkim, w dziewięciotysięcznej gminie Lądek Zdrój miesięcznie rodzi się około troje dzieci. Gdy spojrzymy na kwartał, jest ich dziesięcioro, podczas gdy umiera 5 razy więcej. Niewiele lepiej wyglądają liczby w innych gminach.
Co może być przyczyną tak kiepskich trendów w lokalnej demografii? Czy to migracja, sezonowość pracy, kiepska komunikacja czy inne czynniki?
M.in. na te pytania odpowiedzi w Wieczorze zDolnego Śląska szukał Bartosz Szarafin.
POSŁUCHAJ:
cz.1
[audioplayer id=”279597″ src=”/img/articles/107176/Wieczor-zDolnego-Slaska-Poludnie-regionu-sie-wyludnia-1.mp3″/]
cz.2
[audioplayer id=”279598″ src=”/img/articles/107176/Wieczor-zDolnego-Slaska-Poludnie-regionu-sie-wyludnia-2.mp3″/]
cz.3
[audioplayer id=”279599″ src=”/img/articles/107176/Wieczor-zDolnego-Slaska-Poludnie-regionu-sie-wyludnia-3.mp3″/]
cz.4
[audioplayer id=”279600″ src=”/img/articles/107176/Wieczor-zDolnego-Slaska-Poludnie-regionu-sie-wyludnia-4.mp3″/]
Więcej na ten temat