Siatkarki #VolleyWrocław sezon zakończyły na dziesiątym miejscu i jak przyznał w rozmowie z PAP prezes Jacek Grabowski, czuje lekki niedosyt. „Był to najspokojniejszy sezon od trzech lat, ale uważam, że mogliśmy ugrać więcej” – dodał.
Po dwóch sezonach, kiedy zespół ze stolicy Dolnego Śląska do samego końca musiał walczyć o utrzymanie w ekstraklasie, teraz obyło się bez nerwów, ale włodarze klubu nie do końca są zadowoleni. W #VolleyWrocław liczono bowiem, że uda się dostać do pierwszej ósemki, a zakończyło się na miejscu 10.
– Był to najspokojniejszy sezon od trzech lat, ale uważam, że mogliśmy ugrać więcej. Naszym znakiem firmowym stały się mecze pięciosetowe, których chyba mieliśmy z dziesięć. Raz wygrywaliśmy, raz przegrywaliśmy i tych kilka zwycięstw powinno być więcej. Mogło się to inaczej potoczyć była szansa być wyżej w tabeli – przyznał w rozmowie z PAP Grabowski.
Szef klubu z Wrocławia zwrócił uwagę, że w trwającym wciąż sezonie, liga była niezwykle wyrównana i rozczarowanych może się czuć znacznie więcej zespołów.
– Proszę spojrzeć na Pałac Bydgoszcz, który grał w niemal takim samym składzie jak w poprzednim sezonie, kiedy był szósty, a teraz wystarczyło to na miejsce dziewiąte. Na pewno Budowlani Łódź, Kalisz, czy Legionovia też liczyły na więcej. Nie jesteśmy więc sami z tym lekkim niedosytem. Poziom był bardzo wyrównany i może to cieszyć, bo liga była zdecydowanie ciekawsza – powiedział.
Podsumowując cały sezon Grabowski stwierdził, że najbardziej żałuje jednak Pucharu Polski, gdzie #VolleyWrocław miał ogromną szansę znaleźć się w finałowej czwórce.
– Graliśmy z Radomką Radom i prowadziliśmy w tie-breaku już 14:10, a mimo wszystko przegraliśmy to spotkanie. Rzadko się zdarza, aby mając taką przewagę, nie wygrać decydującego seta. Szkoda, bo półfinał…
Więcej na ten temat