Szczypiornistki Zagłębia Lubin pokonały Perłę Lublin 28:25. Z kolei KPR Kobierzyce uległ Młynom Stoisław Koszalin 16:19.
Mecz mistrza Polski z pretendentem do tytułu zapowiadał się szlagierowo, bo po zmianie trenera Perła wygrała pięć spotkań z rzędu i zapowiadała walkę o odczarowanie hali w Lubinie. Ale to gospodynie lepiej rozpoczęły święta wojnę, bo po 8 minutach gry prowadziły 4:0. Pierwsze trafienie dla Perły zaliczyła z rzutu karnego Marta Gęga, a chwilę po tym drugiego gola zdobyła rzutem przez całe boisko bramkarka gości Weronika Gawlik. Jednak Zagłębie w tym okresie grało zdecydowanie lepiej. W bramce szalała niezwykle skuteczna Monika Maliczkiewicz, cała ekipa świetnie broniła, a w ataku brylowały Kinga Grzyb oraz dwie Patrycje: Świerżewska i Matieli. W 23 minucie Miedziowe prowadziły już 13:5 i niewiele zapowiadało emocje w drugiej połowie.
Do przerwy było 14:9 dla prowadzących w rozgrywkach lubinianek, ale podopieczne Moniki Marzec nie zamierzały składać broni. Po zmianie stron Duma Lubelszczyzny krok po kroku niwelowała przewagę i w 48 minucie Joanna Gadzina strzałem z rzutu karnego doprowadziła do remisu, a zaledwie 2 minuty później w tych samych okolicznościach Marta Gęga dała Perle pierwsze prowadzenie 22:21. Radość przyjezdnych nie trwała jednak długo, bowiem podopieczne Bożeny Karkut szybko zwarły szyki, a po trzech trafieniach z rzędu Karoliny Kochaniak w 59 minucie odskoczyły na 27:24, by ostatecznie pokonać Perłę 28:25.
MKS Zagłębie Lubin – MKS Perła Lublin 28:25 (14:9)
Zagłębie: Maliczkiewicz, Wąż – Stanisławczyk, Grzyb 9, Hartman, Kurdzielewicz, Górna 2, Drabik 3, Galińska 2, Zawistowska, Kochaniak 8, Matieli 2, Noga, Belmas,…
Więcej na ten temat