Płacheta zdobył dwie bramki dla wrocławian i asystował przy trafieniu Erika Exposito. Oba gole dla Cracovii strzelił Rafael Lopes.
Zarówno piłkarze Śląska jak i zawodnicy Cracovii przegrali pierwsze spotkanie w grupie mistrzowskiej. Przed tym meczem było wiadomo, że kto sięgnie po trzy punkty przybliży się do występu w europejskich pucharach.
Pierwsi zaatakowali piłkarze Śląska. W 2. minucie w pole karne wpadł Erik Exposito, ale uderzył bardzo niecelnie. Kilka minut później w pole karne Cracovii groźnie dośrodkował Dino Stiglec, ale Ołeksij Dytjatjew uprzedził Roberta Picha. Śląsk zdecydowanie przeważał, a Cracovia czekała na szansę do kontrataku.
Goście zagrozili bramce Matusa Putnockiego w 26. minucie. Z rzutu wolnego dośrodkowywał Sergiu Hanca, a głową uderzał Pelle Van Amersfoort i niewiele się pomylił.
Świetną okazję do strzelenia gola mieli piłkarze Cracovii w 36. minucie. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Ivan Fiolić, a Dytjatjew z kilku metrów nie był w stanie pokonać Putnockiego.
Jeszcze w 42. minucie Michał Helik w ostatniej chwili zablokował w polu karnym Picha i pierwsza połowa zakończyła się remisem 0:0.
Tuż po przerwie zaatakowała Cracovia. Strzał Mateusza Wdowiaka wybił na rzut rożny Putnocky. Po dośrodkowaniu Fiolicia Rafael Lopes precyzyjnym strzałem głową trafił do siatki i od 47. minuty goście prowadzili 1:0.
Cracovia sprawiała lepsze wrażenie, ale Śląsk odpowiedział w 60. minucie. Z lewej strony dośrodkował Pich, a Płacheta z najbliższej odległości doprowadził do wyrównania. 90 sekund później gospodarze już prowadzili. Tym razem Płacheta zagrał w pole karne do Exposito a ten mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Peskovicia.
Goście powinni…
Więcej na ten temat