Piotr Małachowski ze Śląska Wrocław zajął drugie miejsce w rzucie dyskiem podczas mityngu w niemieckim Rehlingen. Polak rzucił w najlepszej próbie 66,34, czym wypełnił minimum PZLA na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio. To jego najlepszy rezultat od sierpnia 2017 roku.
Małachowski pokazuje w ostatnich tygodniach, że współpraca z Gerdem Kanterem zaczyna przynosić dobre efekty. Już wcześniej zawodnik WKS Śląsk Wrocław uzyskał minimum na mistrzostwa świata w Dausze, a teraz dołożył olimpijskie.
Od dawna powtarza, że to właśnie chęć wygrania igrzysk, na których dwukrotnie był drugi – w 2008 i 2016 roku, trzyma go jeszcze przy sporcie. Do ziszczenia tego marzenia trzeba jeszcze dołożyć przynajmniej kilka metrów, ale forma rekordzisty kraju wyraźnie zwyżkuje po nieudanym sezonie 2018.
W Rehlingen zwyciężył Austriak Lukas Weishaidinger – 67,49. Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki) zajął wynikiem 63,32 szóste miejsce.
W konkursie tyczkarzy drugi był Piotr Lisek (OSOT Szczecin), który pokonał poprzeczkę zawieszoną na wysokości 5,60. Wygrał Niemiec Bo Kanda Lita Baehre – 5,72.
Joanna Linkiewicz (KS AZS AWF Wrocław) wygrała bieg na 400 m ppł, osiągając 56,45, a Patryk Dobek (MKL Szczecin) był na tym samym dystansie wśród panów szósty z czasem 51,37. Wygrał Gerald Drummond z Kostaryki – 49,99.
Więcej na ten temat