Łukasz Kubot i Marcelo Melo wygrali turniej ATP w Miami!

Pochodzący z Bolesławca tenisista i Brazylijczyk pokonali w finale debla amerykańską parę Nicholas Monroe – Jack Sock w dwóch setach. Spotkanie trwał 83 minuty.

W pierwszym secie oba duety były bezbłędne aż do jedenastego gema. Kubot i Melo prowadzili wtedy 6:5 i za chwilę przełamali rywali wygrywając do 40 i całą partię 7:5.W drugą część meczu Polak i Brazylijczyk weszli siłą rozpędu i już w drugim gemie zdobyli punkt (do 30) przy serwisie Amerykanów. W kolejnym gemie przeciwnicy odpłacili się jednak Łukaszowi Kubotowi i Marcelo Melo wygrywając do 15. Kluczowy okazał się szósty gem. Wtedy pochodzący z Bolesławca zawodnik i jego partner przełamali Monroe i Socka do 40 i byli już na autostradzie do zwycięstwa. Całego seta wygrali 6:3, a w decydującym gemie byli lepsi do 15.Łukasz Kubot / Marcelo Melo – Nicholas Monroe / Jack Sock 7:5, 6:3
To udany początek sezonu dla Łukasza Kubota i Marcelo Melo. W zeszłym miesiącu dotarli oni do finału w Indian Wells. Teraz udało im się sięgnąć po tytuł w Miami. To trzecie wspólne trofeum polsko-brazylijskiego duetu (wcześniej wygrywali w Wiedniu w sezonach 2015-2016). Dla tenisisty z Bolesławca to ogółem piętnasty wygrany turniej debla. Dla Melo już 23. Zwycięski duet za triumf w Miami dostał do podziału 385 tysięcy dolarów.
Więcej na ten temat

Wrocław

Wrocław jest głównym miastem aglomeracji wrocławskiej. Czwarte pod względem liczby ludności miasto w Polsce – 637 075 mieszkańców, piąte pod względem powierzchni – 292,82 km².

Wrocław znalazł się wśród 230 miast świata w rankingu firmy doradczej Mercer „Najlepsze miasta do życia” w roku 2015 oraz jako jedyne polskie miasto został w tym rankingu ujęty jako miasto wyrastające na centrum biznesowe.

Wrocław jest jednym z najstarszych miast Polski pod względem lokacji na prawach miejskich.

Miasto jest położone na Nizinie Śląskiej na wysokości od 105 do 156 m n.p.m. (Wzgórze Gajowe i Wzgórze Maślickie), między Wzgórzami Trzebnickimi na północy, a Sudetami na południu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *