Najlepszy polski zespół przegrał na wyjeździe z UMMC Jekaterynburg 54:69 w drugiej kolejce fazy grupowej Euroligi. To druga porażka pomarańczowych w tych rozgrywkach.
Kiedy zespół UMMC szybko i łatwo odskoczył na 7:0, wydawało się, że ekipa rosyjska będzie wyraźnie dominować i spotkanie nie dostarczy emocji. Polkowiczanki jednak szybko się przebudziły i od tego momentu gra się wyrównała. Mistrzynie Polski przede wszystkim dobrze spisywały się w defensywie, dzięki której rywalki nie miały czystych pozycji rzutowych i często kończyły akcje tuż przed upływem regulaminowych 24 sekund.Drużyna gości po pierwszej kwarcie przegrywała różnicą czterech punktów, a mogła nawet remisować, ale Amerykanka Temitope Fagbenle nie wykorzystała dwóch świetnych okazji spod kosza. Co się nie udało w pierwszej odsłonie, przyjezdne osiągnęły na początku drugiej. CCC szybko doprowadziło do remisu 14:14, a po trafieniu innej z Amerykanek – Jasmine Thomas – zrobiło się nawet 14:17.Miejscowe zupełnie nie radziły sobie z agresywną obroną polskiego zespołu i pierwszy punkt w drugiej kwarcie zdobyły z linii rzutów wolnych. Chwilę później zdenerwowany trener Miguel Mendez poprosił o przerwę i od tego momentu ponownie zaczęła zarysowywać się przewaga UMMC.Jeszcze po trafieniu Agnieszki Kaczmarczyk „za trzy” było 20:20, ale przez kolejne blisko cztery minuty do końca kwarty polkowiczanki zdobyły tylko dwa punkty. Koszykarki z Jekaterynburga tymczasem regularnie punktowały, a po trafieniu niemal równo z końcową syreną Kayly McBride z dystansu w połowie meczu prowadziły 30:22.W trzeciej kwarcie przewaga rosyjskiego zespołu przestałą rosnąć, ale była wyraźna. Trener Maros Kovacik miał duże pretensje do swoich zawodniczek o postawę w…
Więcej na ten temat