W pierwszym meczu w historii w Lidze Mistrzyń, szczypiornistki Zagłębia Lubin przegrały ze słoweńskim Krimem Merkator Lublana 18:36.
Aktualny mistrz i zdobywca pucharu Słowenii, drużyna regularnie występująca w fazie grupowej Ligi Mistrzyń była pierwszym rywalem KGHM MKS Zagłębia Lubin. Miedziowe miały okazję zmierzyć się z piłką ręczną na najwyższym światowym poziomie.
Pierwsza, historyczna bramka dla KGHM Zagłębia Lubin w ramach rozgrywek EHF Champions League padła w trzeciej minucie. Tłum kibiców oklaskiwał trafienie Karin Bujnochowej. Wcześniej wynik meczu otworzyła Jovanka Radicević, a w pierwszych minutach Miedziowe nie mogły poradzić sobie z defensywą rywalek. Na bramkę KGHM MKS Zagłębia mistrzynie Słowenii odpowiedziały czterema trafieniami z rzędu. W 10. minucie lubinianki miały na swoim koncie dwie bramki, z kolei Krim w tym czasie trafiał siedmiokrotnie. Mistrzynie Polski starały się wejść w odpowiedni rytm, jednak słoweński potentat nie pozwalał miejscowym na wiele. Podopieczne Bożeny Karkut i Renaty Jakubowskiej przed upływem dwudziestej minuty miały na swoim koncie zaledwie cztery bramki, rywalki aż 12. Do końca pierwszej połowy niewiele się zmieniło, to Krim dyktował warunki gry i wykorzystywały każdą nadarzającą się okazję. Lubinianki miały swoje okazje, ale oddawały nieskuteczne rzuty, co sprawiło, że do przerwy na tablicy wyników było 6:19.
Na początku drugiej połowy gra się nieco wyrównała, na bramki słoweńskiej ekipy lubinianki odpowiadały niemal od razu. Nie zmieniło to jednak faktu, iż przewaga po stronie Krimu była naprawdę pokaźna. Pomimo niekorzystnego wyniku zawodniczki KGHM MKS Zagłębia walczyły do końca, a na trybunach hali RCS w Lubinie…
Więcej na ten temat