Ośrodek dla „bestii” w Gostyninie: Zatrudniane są głównie kobiety. Pracują w obstawie ochrony

Do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie, potocznie zwanego ośrodkiem dla „bestii” od 2014 r. trafiają sprawcy najpoważniejszych przestępstw, którzy odsiedzieli już karę więzienia, ale zdaniem dyrektorów zakładów karnych powinni być izolowani od społeczeństwa, bo stanowią zbyt duże zagrożenie. Decyzję o umieszczeniu w placówce podejmuje sąd, na podstawie opinii biegłych. Przebywają tu osoby, które trafiły za kratki m.in. za zabójstwa dzieci; pierwszym pacjentem – tak o przebywających tu osobach mówią pracownicy placówki – był Mariusz T., pedofil skazany w 1989 r. za zabójstwo czterech chłopców na karę śmierci, zamienioną potem na mocy amnestii na 25 lat więzienia.

Ośrodek początkowo miał być przeznaczony dla 10 osób, wyjątkowych przypadków. Obecnie przebywa ich tu 38, w tym jedna kobieta. Rozmieszczono ich na dwóch oddziałach zaadaptowanych po oddziałach psychiatrycznych.

Otwarte sale, pluszowe misie na łóżkach, prace plastyczne na ścianach, sale telewizyjna, terapeutyczne i niewielka stołówka – o tym, że weszło się na specjalny oddział świadczą jedynie wejściowe drzwi – zamknięte na klucz oraz kamery i ochroniarze. Pracuje ich tu w sumie, na obu oddziałach, ponad 50. Każde pomieszczenie, korytarz jest pod ich stałym monitoringiem.

„Obcy”, czyli np. dziennikarz wzbudza ogromne zainteresowanie pacjentów. Większość wychodzi z sal, zagląda ciekawie do pomieszczeń, w których jest gość; bardziej czujni stają się też ochroniarze. „Najważniejsze jest bezpieczeństwo. Pacjenci mają świadomość, że każde ich agresywne zachowanie będzie odnotowane w dokumentacji medycznej. Ale tak naprawdę nigdy nie wiemy, co może się stać” – mówi PAP jedna z pielęgniarek. Podobnie jak inni pracownicy nie chce ujawniać swoich danych, bo jak przyznaje to, że pracuje w ośrodku nie zawsze spotyka się z dobrą reakcją społeczeństwa.

Pokazuje też specjalny brelok, urządzenie, które ma przy sobie każda z pracujących tu osób. Naciśnięcie przycisku alarmowego informuje ochronę nie tylko o tym, że doszło do incydentu, ale też gdzie i kto znalazł się w niebezpieczeństwie.

„Pracowałam wcześniej na oddziałach psychiatrycznych. Tego – naszej pracy tutaj – nie da się z nią porównać. Pacjenci nie mają chorób psychicznych, a zaburzenia osobowości. Mają też zupełnie inne podejście do nas i inaczej oceniają swoją sytuację. Gro z nich uważa, że zostali skrzywdzenie, bo najpierw przez sąd trafili do więzienia, a potem umieszczono ich tutaj” – dodała.

Zarówno ona jak i inne pielęgniarki – na zmianie na każdym z oddziałów pracuje ich dwie, w nocy jedna – PAP – przyznają, że agresja słowna, wyzwiska nie są tu niczym szczególnym. „Pacjenci przychodzą do nas z różnymi problemami – czasem jest to bolący ząb, czasem problemy ortopedyczne. Część z nich przyjmuje leki. Bywa jednak, że chcą się po prostu wyładować, wtedy próbują nas obrazić. Zdarza się też, że przychodzą, by porozmawiać” – mówi.

O czym? „Różnie to bywa. Czasem o pogodzie, czasem komentują wydarzenia medialne, bo oglądają telewizję. Chętnie też rozmawiają o polityce, bardzo ich to interesuje” – opowiada.

Sale pacjentów początkowo miały być pojedyncze. Teraz mieszkają w nich po dwie, trzy, a nawet osiem osób. Jednoosobową salę ma jedyna w ośrodku kobieta. Kolorowe ściany są pozostałością po oddziale psychiatrycznym, podstawowe meble – łóżko, szafki ze względów na bezpieczeństwo przymocowano do podłogi. W każdej sali znajduje się też prysznic – co jak mówią pracownicy – jest także wymogiem bezpieczeństwa, i kamery.

„To, że drzwi do sal są otwarte ma znaczenie terapeutyczne. Uczymy ich funkcjonowania wśród nas i panowania nad emocjami” – mówi PAP jednak z psycholożek.

Osoby przebywające w ośrodku mogą być odwiedzane przez bliskich, i jak mówią pracownicy, do części z nich rodziny przyjeżdżają. „Dwa razy w tygodniu robimy dla nich zakupy. Przygotowujemy listę rzeczy, które chcą kupić, a następnie je przywozimy. Najczęściej proszą o słodycze i owoce” – mówi jedna z pielęgniarek.

Tylko część z pensjonariuszy chętnie uczestniczy w terapii. Większość – ok. 3/4 pacjentów – nie chce nad sobą pracować. „Generalnie odczuwamy dość mocno ten podział +my i oni+. Ci, którzy nie chcą pracować starają się też zniechęcać tych, którzy przychodzą na rozmowy z psychologami. Mówią im: no i po się im spowiadasz i tak nigdy stąd nie wyjdziesz” – mówi PAP jedna z psycholożek.

Przyznaje, że jej pacjenci często przed wejściem na psychoterapię udają, „że robią to wbrew woli”. „Przyjmują taką maskę dla innych pacjentów. Mało tego, ukrywają zeszyty, których używamy podczas pracy. Wyciągają je zza paska, spod koszuli dopiero po wejściu na salę. Po zakończeniu zajęć chowają, np. pod materacami” – wyjaśniła.

Na oddziałach, poza ochroniarzami pracują głównie kobiety. Są pielęgniarkami, psycholożkami, seksuolożkami, terapeutkami od uzależnień. Jak mówią, to gdzie i z kim pracują, wpływa na różne sfery ich życia. „Choćby sam sposób ubierania się. Wybieramy takie rzeczy, żeby w żaden sposób nie prowokowały” – mówi jedna z terapeutek.

Pytane dlaczego tu pracują, przyznają, że istotne jest m.in. doświadczenia, które w takim miejscu mogą zyskać. O samej psychoterapii, rozmowach z pacjentami nie chcą rozmawiać. „Nie da się nie wiedzieć i nie rozmawiać z nimi o tym, dlaczego się tu znaleźli. Znamy ich historię, bo częścią terapii jest przerobienie z nimi zarówno tego, co zrobili jak i – co ważne – nauczenie ich panowania nad pewnymi zachowaniami” – zaznacza jedna z psycholożek.

Jak przyznaje są tacy, którzy zdają sobie sprawę z tego co zrobili, żałują tego, starają się nad tym pracować. „Wiemy o tym, bo po tylu latach pracy potrafimy odróżniać manipulację od rzeczywistych zachowań” – mówi i dodaje, że wśród pacjentów, mimo ich przeszłość, są tacy, których da się lubić.

Więcej informacji

Prawo

Podział prawa ze względu na metodę regulacji:
1) Prawo wewnętrzne: Prawo konstytucyjne, Prawo cywilne - reguluje relacje między podmiotami prawa w relacji poziomej, czyli żaden z podmiotów pozostających w stosunku prawnym nie jest władny narzucić swojej woli drugiej stronie (cywilnoprawna metoda regulacji).
Prawo pracy - reguluje stosunki między pracodawcą a pracownikiem, a także organizacjami pracowników (związki zawodowe) metodą w zasadzie cywilnoprawną, jednak z dużym zakresem norm semiimperatywnych służących wyznaczeniu minimalnego poziomu ochrony pracownika.
Prawo karne - jest zbiorem norm mających na celu eliminację zachowań aspołecznych najcięższej wagi poprzez zastosowanie sankcji kary. (karnoprawna metoda regulacji).
Prawo administracyjne - reguluje relacje między podmiotami w stosunku pionowym, tj. wówczas gdy jeden z podmiotów może władczo kształtować sytuację prawną drugiego podmiotu. (administracyjnoprawna metoda regulacji).
Prawo rodzinne i opiekuńcze
Prawo finansowe
2) Prawo międzynarodowe

Podział prawa ze względu na przedmiot regulacji:
prawo autorskie, prawo bankowe, prawo budowlane, prawo celne, prawo człowieka, prawo dziecka, prawo energetyczne, prawo kanoniczne, prawo konstytucyjne, prawo konfliktów zbrojnych, prawo lotnicze, prawo medyczne, prawo międzynarodowe, prawo naukowe, prawo o ruchu drogowym, prawo o szkolnictwie wyższym, prawo ochrony środowiska, prawo podatkowe, prawo prasowe, prawo rolne, prawo upadłościowe, prawo wyznaniowe.

Prawo jest wyrazem konieczności uporządkowania życia społecznego i poddania go pewnym regułom, by umożliwiało istnienie i możliwie należyte funkcjonowanie społeczności państwowej, bardzo zróżnicowanej, której członkowie mają odmienne potrze-by i aspiracje, w których dochodzi do rozmaitych konfliktów i zagrożeń, zarówno biologicznej jak i społecznej egzystencji grupy. Różne systemy norm prawnych wprowadzają element ładu we wzajemnych stosunkach między ludźmi. Normy prawne, podobnie jak powszechnie uznawane i akceptowane normy moralne, normy religijne czy nor-my obyczajowe nie mają jednak wyłączności na regulowanie ludzkich zachowań. Nie-mniej jednak prawo normuje dziś niemal wszystkie dziedziny życia społecznego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *